cytat z jednego z kocich forum: Bo w schronisku, proszę Pani to jest trochę jak w domu dziecka, nosy poprzyklejane do szyby, stukot łapek i ciągłe kolejki do toalety, no i wyczekiwanie, ciągłe, że może w końcu po mnie przyszła ta Pani? Może zatrzymany na dłużej wzrok tego Pana mówi, że dziś ja opuszczę to miejsce by zasiąść na jego kolanach? I rozczarowania, kiedy widzisz sylwetki ludzi, którzy odchodzą śledzone pełnymi jeszcze nadziei oczami, odprowadzane cichymi słowami: nie zostawiaj mnie, proszę... Bo w schronisku proszę Pani, to jest trochę jak w poczekalni, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, wszyscy z niecierpliwością oczekują, kiedy wybije TA godzina. Niby razem a jednak każdy osobno. Jedni wciąż pełni nadziei, że to już, niebawem, za chwilę inni już bez emocji, bez wiary... Ile można czekać na pociąg, który ma setki łez opóźnienia?... Mruczek ze Schroniska - koniec cytatu.
Blog > Komentarze do wpisu
Cyklopka w Domu Tymczasowym w Pruszkowie - BŁAGA O DOM!!!

29.10 do domu tymczasowego w Babicach Starych dotarła Cyklopka (kocia mama Ninji).

Cyklopka straciła jedno oko po przebytym kocim katarze. Obecnie została przewieziona prosto ze schroniska do lecznicy.

Trzymamy za kicię kciuki i mamy nadzieję, że uda się jej wyzdrowieć i znaleźć kochający dom.

Cyklopka - kot do adopcji - obecnie w lecznicy

- update 31.10.2007 - Cyklopka przebywa obecnie w lecznicy. Ogólnie jest bardzo zabiedzona. Jest w najgorszym stanie ze wszystkich kotów w DT w Babicach. Kotka od poniedziałku (29.10.07) nie pije i nie je, ale też nie oddaje moczu. Dostaje płyny w kroplówkach. Gdy jej się naciśnie na pęcherz, - dopiero wówczas oddaje mocz. Jest pod stałą opieką wetka.

- update 3.12.2007 - Kicia bardzo pilnie potrzebuje ciepłego, kochającego i odpowiedzialnego domku. Cyklopka walczy wciąż z chorobą. Walczy też o uratowanie drugiego oczka. Pilnie posziwany stały lub tymczasowy dom dla tej fantastycznej, zabiedzonej i pozbawionej przez los wszelkich szans koteczki... Dołącz do nas ratując jej życie...

- update 11.12.2007 - Cyklopka błaga o pomoc... Rozsyłamy w eter apel o dom. Stały lub Tymczasowy. Dla kotki, która może nie przeżyć kolejnego powrotu do schroniska...

Cyklopka to kotka, która trafiła do schroniska w Korabiewicach jesienią tego roku. Była kotką wolnożyjącą, mieszkała przy hotelu. Z czasem zaczęła przeszkadzać obsłudze, więc została odwieziona do schroniska.

Była w bardzo złym stanie, miała zaawansowany koci katar, w wyniku którego straciła jedno oko. Trafiła do szpitala, a po podleczeniu wróciła do schroniska. Jednak jej stan znowu się pogorszył. Ponownie została zabrana do lecznicy.

Obecnie jej stan zdrowia pozwala już opuścić lecznicę, ale nie ma dla niej domu. Jest nosicielką kociego kataru - może więc trafić jedynie do domu, w którym nie ma innych kotów lub koty te posiadają komplet szczepień.

Cyklopka błaga o dom. Tuła sie od lecznicy do schroniska i znów do lecznicy.

Czas Świąt to podobno czas magii i nadziei... Nie zostawiajmy kici samej. Nie skazujmy jej kolejny raz na powrót do schroniska... Trzeci raz może już z niego nie wrócić do żywych...

Kicia jest bardzo towarzyska. Bardzo dobrze dogaduje sie z innymi kotami. Miziasta, przytulasta. Mruczy od razu jak ją się dotknie. Uwielbia się przytulać, włazi na kolana Very Happy.

Bardzo potrzebuje człowieka. Jest jednym mruczącym spragnionym ciepła powodem do miłości Smile

Błagamy o dom stały lub tymczasowy. O jeden pokój, który na Święta możecie podzielić z Cyklopką.

Jesteście jedyną nadzieją. Nie mamy nikogo innego. Wszystkie drzwi przed kicią zamykają się jak zaczarowane, pomimo iż sama kicia robi wszystko, by wyzdrowieć, by stanąć na nóżkach o własnych siłach. Obecnie jej stan jest dobry. Potrzeba jej tylko czasu...

A my mamy go tak mało... Kotka musi opuścić lecznicę przed Świętami...

Pomóżcie... prosimy...
http://www.kocieadopcje.com/content/view/53/

- update 11.12.07 - Cyklopka została dziś zaszczepiona.

- update 13.12.07 - Do Kici uśmiechnęło się prawdziwe słońce... i to aż z Pruszkowa :) Koteńka przeniosła się jeszcze wczoraj z lecznicy do domu tymczasowego w Pruszkowie. Tam spokojnie odzyska siły po leczeniu i będzie szukać stałego domu!

Jeśli jesteś zainteresowany adopcją - daj znać:

olga_nik@vp.pl

poddasze@gazeta.pl

(informacja dodatkowa - Stare Babice sa na obrzeżach Warszawy, jednak kota jesteśmy w stanie dostarczyć praktycznie do każdego miejsca w Polsce)


wtorek, 30 października 2007, poddasze
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: