|
Blog > Komentarze do wpisu
Tara w Domu Tymczasowym w Bydgoszczy - Odeszła za TM [']
Podczas ostatniej akcji przeprowadzki kotów do nowego baraku, Udało się wyprowadzić ze schroniska kolejną grupę kotów, których stan zdrowia wymagał natychmiastowej interwencji. Wśród zabranych tego dnia (1.12.07) kotów znalazła się Tara, 5-letnia kotka, która w schronisku przebywa od 2004 roku. Obecnie przebywa w lecznicy w Babicach Starych. Niebawem pojawią się tu aktualne informacje na temat stanu jej zdrowia i nowe zdjęcia. - update 6.12.07 - Tara wciąż w lecznicy. Obecnie przyjmuje antybiotyk. Leczymy koci katar. - update 14.12.07 - Tara wyrusza dziś z lecznicy do domu Poddasza. Spędzi tam jedną noc i jutro wyruszy w drogę do Bydgoszczy do domu tymczasowego u Matahari. Kicia będzie tam czekać na swój docelowy dom z nadzieją na lepszą przyszłość... - update 17.12.2007 - w sobotę Kicia przeniosła się do Bydgoszczy. "Tara jest po wizycie u weta... temperatura książkowa... osłuchowo pięknie... trochę wrażliwa krtań... na razie panna dostała środek wzmacniający - kopa dla układu immunoligicznego... i obserwacja... bankowo bedziemy czyścić ząbki - stąd jest brzydki zapaszek... Tara ma rewelacyjny apetyt... rano zjadła porządną porcję bozity... po powrocie od weta wsunęła prawie całą saszetkę rc convalescenta mięsnego... teraz śpi za szafką w kuchni... trochę jest przerażona ilością ogonów, ale wołana wychodzi bez problemu... i przymila się... i ociera... moje ogony przyjęły ją bez jednego prychu - przyzwyczaiły się... "
- update 26.02.08 - Ostatnie miesiące przyniosły wiele smutnych wiadomości. Tara ma niestety mocznicę. Obecnie jej organizm jest czyszczony z mocznika za pomocą regularnych kroplówek. Tara przyjmuje tez antybiotyki. Niestety poziom keratyniny wciąż wzrasta... W najbliższych dniach koteczk będzie miała kolejne badania i sprawdzimy jak działają kroplówki i przyjmowane leki... - update 15.04.08 - Tarusia przegrała walkę z mocznicą. Niestety leczenie nie przyniosło rezultatów. Kicia zaczynała powoli cierpieć. Pozwoliliśmy odejść maleńkiej za TM. I mamy nadzieję, że będzie tam na nas czekać. Że powita nas. Że jest teraz spokojna, pogodna i bezpieczna... niedziela, 02 grudnia 2007, poddasze
TrackBack
|
|