cytat z jednego z kocich forum: Bo w schronisku, proszę Pani to jest trochę jak w domu dziecka, nosy poprzyklejane do szyby, stukot łapek i ciągłe kolejki do toalety, no i wyczekiwanie, ciągłe, że może w końcu po mnie przyszła ta Pani? Może zatrzymany na dłużej wzrok tego Pana mówi, że dziś ja opuszczę to miejsce by zasiąść na jego kolanach? I rozczarowania, kiedy widzisz sylwetki ludzi, którzy odchodzą śledzone pełnymi jeszcze nadziei oczami, odprowadzane cichymi słowami: nie zostawiaj mnie, proszę... Bo w schronisku proszę Pani, to jest trochę jak w poczekalni, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, wszyscy z niecierpliwością oczekują, kiedy wybije TA godzina. Niby razem a jednak każdy osobno. Jedni wciąż pełni nadziei, że to już, niebawem, za chwilę inni już bez emocji, bez wiary... Ile można czekać na pociąg, który ma setki łez opóźnienia?... Mruczek ze Schroniska - koniec cytatu.
Blog > Komentarze do wpisu
Hopcia w DT w Warszawie - ZNALAZŁA STAŁY DOMEK!!! :)

Dane:

imię: Hopcia

płeć: kotka

data ur.: pocz. 2007 roku

korzysta z kuwetki: tak

stan: wysterylizowana

książeczka zdrowia: jest

szczepienie: tak

odrobaczenie: ostatnie odrobaczenie 1.04.2008 (profender)

badanie krwi: FIV i FeLV ujemne. morfologia i biochemia w normie

obecne leczenie: podajemy Tobrex w maści do oczu

przewidywany koniec leczenia: ?

najbliższa wymagana kontrola u wet.: sierpień 2008 - odrobaczanie, styczeń 2009 - szczepienie

Hopcia to biało-czarna, ok. roczna koteczka. Trafiła do nas kilka dni temu (koniec grudnia 2007). Jej Pani wyjeżdża z kraju i nie może się zająć szóstką swoich kotów.

Miała je oddać do schroniska... na szczęście w lecznicy przekazano Pani do nas namiary i dzięki temu kicia trafi pod naszą opiekę.

Jest niezwykle łagodna, miziasta, cały czas się przytulała, więc ciężko było zrobić jej zdjęcia.

Hopcia

- update 10.01.08 - Hopcia trafiła wczoraj do DT w Warszawie i dołączyła do spokojnej gromadki w Kocim Pokoju. Z początku była ostrożna, troszkę wystraszona. Po chwili jednak odnalazła miseczkę z kocimi chrupkami i nastrój się kici bardzo poprawił. Ułożyła się na puchatej podstawie kociego domku i odpoczęła sobie po całym dniu wrażeń. Z wieści od mamy wynika, że Hopcia dziś rano już czuła się pewnie, była pogodna i spokojna. Bardzo chce już wyjść z Kociego Pokoju i zobaczyć co jest po drugiej stronie drzwi :) Możemy więc po pierwszych chwilach spędzonych z hopcią stwierdzić, że kicia bardzo ładnie powinna się zaaklimatyzować w nowym domu. Jest jak na razie neutralna w stosunku do innych kotów. Inne koty również nie zaczepiają Hopci. Koteczka została już wysterylizowana i zaszczepiona.

Hopcia

- update 13.06.08 - Hopcia jest wyjątkowym kotem... Towarzyska, ciekawska, pogodna, rozbrykana a zarazem delikatna, subtelna, spokojna, wrażliwa. Wciąż czeka na wymarzony, bezpieczny i spokojny dom...

- update 30.01.2010 - Hopcia przeprowadziła się do swojego wymarzonego domku. Długo na niego czekała, ale warto było :)
"Miło mi "donieść" że Hopeńka co raz lepiej się u mnie czuje, jest coraz bardziej swobodna, a jej ulubionym miejscem tak jak przewidywałam staje się parapet, a zajęciem obserwowanie życia na podwórku, np. zabawy ptaków na śniegu:)
Gdy przyszłam wczoraj do domu spała na szafie :) i przybiegła do mnie i zagadała i pomruczała na przywitanie, a potem nie odstępowała mnie już na krok." Kicia znalazła swoje miejsce na ziemi... :)
wtorek, 01 stycznia 2008, poddasze
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: