|
Blog > Komentarze do wpisu
Whiskas ze Skierniewic z DT w Warszawie u mamy Poddasza - ZNALAZŁ PRAWDZIWY DOM!!! :)
Dane: odrobaczenie: ostatnie odrobaczenie 1.04.08 (profender) badanie krwi: FIV i FeLV ujemne. przewidywany koniec leczenia: nie dotyczy Wczoraj, 27.02.08, do DT w Warszawie przybył nowy tymczasik. Kocurek ma nadwyraz przyjazne usposobienie. Jest łagodny, przyjazny, rozmruczany i rozmiziany. Az trudno uwierzyć, że jeszcze tydzień temu był bezdomny i szukał pożywienia między śmietnikami w Skierniewicach. Whiskas zawdzięcza swoje imię srebrzystemu umaszczeniu. Nie ma jednak mowy o tym, by nasz Whiskasik kiedykolwiek był skazany na karmę tej marki ;) Na szczęście!
Losy kocurka splotły się z naszymi jakiś czas temu, kiedy właścicielka schroniska w Korabiewicach poprosiła nas o pomoc i o interwencję. Chodziło o wyłapanie wolnozyjących kotów i przejęcie ich, by uniknęły pobytu w schronisku. Udało nam się wyłapać 6 z 10 kotów. Whiskas był ostatnim z tej szóstki. Wydawał się dziki. Kiedy jednak trafił do pierwszego domu tymczasowego a później do lecznicy, wiedzieliśmy już, że kot ten jest całkiem oswojony. Kuwetkuje, mruczy, przyjaźnie odnosi się do człowieka, bez znamion agresji czy rozdrażnienia. Został już wykastrowany, odrobaczony. Zrobiliśmy badania krwi i testy na FIV i FeLV. Kotuś jest zdrowy jak ryba ;) Pierwsze chwile w DT Whiskas spędził z noskiem wetkniętym po czubek w miseczkę z chrupkami. A że do wyboru miał aż dwa różne smaki... widać było, że najchętniej by się rozdwoił i jadł jednocześnie z obu miseczek. Noc minęła mu spokojnie. Nastrój dobry. W najbliższym czasie czeka go wizyta kontrolna u weterynarza i podjęcie decyzji o dacie szczepienia. Wkrótce pojawi się tu więcej zdjęć kota.
- update 5.03.08 - kocurek odreagowuje ostatnie stresujące doświadczenia typowo dla kotów... chorobą ;) Whiskas ma jakiś paskudny stan zapalny oczu. Pojawiła się ropka w dużych ilościach. natychmiast udaliśmy się do weterynarza. Kocurek dostał na pierwszy ogień kropelki Tobrex i Naclof. Być może uda się pozbyć infekcji w ten sposób. Mamy nadzieję, że nie są to żadne początki kociego kataru. Węzły chłonne w normie. Jedynie węzeł chłonny po stronie uszka, na którym był ropień (juz zagojony) jest lekko powiększony. Gardziołko w normie, osłuchowo dobrze. Tak więc koncentrujemy się na oczkach. Chłopak podbił serducho nie tylko nam, ale i Pysiowi, który jest wpatrzony w starszego kolegę jak w obrazek. To co robi Whiskaś - chce robić Pysio. Jak Whiskas mruczy - Pysio też. Jak głaszczemy Whiskasa - Pysio mizia się o szafkę. Jak trzymam Whiskasa na kolanach - Pysio się czołga pod moim kolanem ;) Powinnam się uprzeć i znaleźć dla tej dwójki jeden wspólny dom... Tylko czy marzenia się spełniają...? - update 15.04.08 - ostatnie dni przyniosły wiele zawirowań. Kocurek miał już zaklepany domek, kiedy dzień przed planowaną adopcją poważnie zachorował. W płucach zebrał się płyn utrudniając Whiskasowi oddychanie. Odizolowaliśmy go od innych kotów. Po kilku dniach wrócił do równowagi dzięki codziennym zastrzykom z antybiotyku. Wciąż jest pod obserwacją. W przyszły wtorek będziemy mogli pójść na kontrolę i ostatecznie stwierdzić, czy płucka są już czyste. Podejrzewamy, że było to ostre zapalenie oskrzeli. - update 13.06.2008 - Whiskas jest już całkiem zdrowy. przez ostatnie tygodnie nie powróciły żadne problemy ze zdrowiem. Kocurek pilnie szuka dobrego domku, ponieważ wdał się w konflikt z psem rezydentem. Pies rezydent nie przepada za kocimi czułościami a Whiskas jest jednym wielkim kocim przylepcem, który w zasadzie łasi się do wszystkiego :) - update 23.08.2008 - Whiskas trafił do wspaniałego domku :) Ma w nim starszego kociego przyjaciela o imieniu Carlo. Po pierwszych trudnych chwilach i początkowym stresie, Whiskas poczuł już, że jest kochany i że trafił do swojego własnego kociego raju. Ma kochających Dużych i ma kociego przyjaciela. To dla nas prawdziwe świętao. Whiskas został oficjalnie URATOWANY! :)
czwartek, 28 lutego 2008, poddasze
TrackBack
|
|