cytat z jednego z kocich forum: Bo w schronisku, proszę Pani to jest trochę jak w domu dziecka, nosy poprzyklejane do szyby, stukot łapek i ciągłe kolejki do toalety, no i wyczekiwanie, ciągłe, że może w końcu po mnie przyszła ta Pani? Może zatrzymany na dłużej wzrok tego Pana mówi, że dziś ja opuszczę to miejsce by zasiąść na jego kolanach? I rozczarowania, kiedy widzisz sylwetki ludzi, którzy odchodzą śledzone pełnymi jeszcze nadziei oczami, odprowadzane cichymi słowami: nie zostawiaj mnie, proszę... Bo w schronisku proszę Pani, to jest trochę jak w poczekalni, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, wszyscy z niecierpliwością oczekują, kiedy wybije TA godzina. Niby razem a jednak każdy osobno. Jedni wciąż pełni nadziei, że to już, niebawem, za chwilę inni już bez emocji, bez wiary... Ile można czekać na pociąg, który ma setki łez opóźnienia?... Mruczek ze Schroniska - koniec cytatu.
Blog > Komentarze do wpisu
Fruzia ze Skierniewic z DT w Warszawie u mamy Poddasza - ZNALAZŁA STAŁY DOM!!!

Dane:

imię: Fruzia

płeć: kotka

data ur.: ok 10.2007

korzysta z kuwetki: tak

stan: wysterylizowana

książeczka zdrowia: jest

szczepienie: brak

odrobaczenie: ostatnie odrobaczenie 1.04.08 (profender)

badanie krwi: FIV i FeLV ujemne, morfologia w normie.

obecne leczenie: brak

przewidywany koniec leczenia: nie dotyczy

najbliższa wymagana kontrola u wet.: 08.04.08 - kontrola i szczepienie, sierpień 2008 - odrobaczenie

3.03.2008 do DT w Warszawie u mamy Poddasza dotarły trzy przerażone szkieleciki ze Skierniewic: Fruzia, Mona i Lilu.

Fruzia wydaje się najbardziej pogodną Kicią. Jest najbardziej zainteresowana zabawą. Jest małym kocim detektywem, który wyśledzi każdy przysmaczek znajdujący się w zasięgu jej łapek... a także poza ich zasięgiem...

Jest śliczna. Ma bardzo mięciutkie, puchate futerko. Śliczne pysio. 

Fruzia szuka domu

Przypomina takie nierealne wręcz japońskie - kreskówkowe koty. Przede wszystkim ze względu na wielkie... przerażone... oczy.

Jest młodziutka, jednak do tej pory jak widać z ręki człowieka nie spotkało ją nic dobrego. Reaguje przerażeniem, ucieczką lub skuleniem się w sobie na widok wyciąganej ręki.

Fruzia ze Skierniewic

Wyniki krwi są dobre. FIV i FeLV wykluczone. Nie jest jeszcze zaszczepiona. Została odrobaczona i odpchlona.

- update 11.04.09 - wczoraj miało miejsce niezwykłe spotkanie przedadopcyjne :) W jego wyniku Mona i Fruzia zostały wytulone i wygłaskane :) A co ważniejsze obie panny rozkochały w sobie wyjątkową dwójkę Ludzi o wielkich sercach. Przeprowadzka do nowego domku jest już zaplanowana na najbliższy piątek :) A potem będziemy trzymać kciuki za spokojną aklimatyzację :)

wtorek, 11 marca 2008, poddasze
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: